Top 10, a może Top 20 (…100…) prezentów dla dzieci…

podziel się wpisem

Każde dziecko je uwielbia, ale rodzice już mniej. Mam na myśli reklamy w telewizji a szczególnie na kanałach dla dzieci. Wszyscy dobrze wiemy że reklamy ogłupiają, ale nasze dzieci chłoną je jak świeże bułeczki. W okresie przedświątecznym jest ich jeszcze więcej, co powoduje że nasze dzieci chcą wszystkie zabawki, które zobaczą na szklanym ekranie.   Ale nie reklamy w telewizji były celem mojego wpisu, i jeśli spodziewałaś się kolejnego wpisu typu, “To musisz kupić swojemu dziecku”, to niestety muszę Cię rozczarować. Nie zamierzam w żaden sposób wpłynąć na twoją decyzję, i szczerze powiem, że nie lubię czytać artykułów tzn. “sponsorowanych”. Nie mam nic przeciwko, jeśli ktoś coś reklamuje i przy okazji zarabia na tym, ale wolałabym na samym początku być poinformowana, że jest to “artykuł sponsorowany”, a nie że ta zabawka sama z siebie jest tak rewelacyjna, bo muszę przyznać że nigdy nie są to tanie zabawki, a ich wartość przekracza nieraz kilkaset złotych  I jeśli czytam, że rodzic nie wie, co kupić kilkulatkowi na prezent, bo ono już wszystko ma, to jest to trochę smutne, i jest mi żal takiego dziecka, bowiem przez takie rozpieszczanie, w przyszłości może być bardzo samotne, gdyż będzie szukać tylko ludzi do siebie podobnych…

Ostatnio wpadł mi do ręki artykuł, w którym opisane były “rewelacyjne” zabawki.  Takie “Top”, które nasze dzieci muszą mieć, żeby się prawidłowo rozwijały i były szczęśliwe. Na pierwszy rzut oka, nie zrobiły  one na mnie większego wrażenia. Były ładne, może i funkcjonalne, ale czegoś im brakowało, a do tego ta cena. Mała zabawka, a cena przyprawiająca o zawrót głowy. Wielu rodziców z pewnością stanęło przed dylematem, bowiem chcąc być trendy, trzeba mieć właśnie te zabawki, no bo czym pochwalę się  na portalach społecznościowych… .Przecież dzieci nie mogą już mieć plastikowych zabawek, czy zabawek z firm “no-name”, wszystko musi być “wypasione” i naj… . Ja jednak staram się nie pędzić za modą i kupuję moim dzieciom to co się nam podoba i z czego one będą się cieszyć i uczyć. I jeśli będzie to kolejna książka, gra planszowa czy klocki do układania to wiem, że mój Bastek i tak będzie się cieszył. W zeszłym roku były to gry planszówki i szczerze powiem, że był to strzał w dziesiątkę. Nie tylko spędzamy czas razem, ale i Bastek rozwija umiejętności logicznego myślenia i liczenia. Ale także uczymy go, że nie zawsze się wygrywa, z czym dzisiejsze dzieci mają kłopot. W tym roku stawiamy jeden ale za to większy zestaw klocków, tym samym  będziemy rozwijać jego sprawność manualną, a dla Nel postawiliśmy na zabawki drewniane, takie dziewczęce jak jeździk czy wózek dla lalek, i choć jest jeszcze na to za mała, to będzie już je miała jak podrośnie… To będą udane święta.

Poniżej kilka zdjęć z momentu gdy dzieci otwierają prezenty 🙂 ponieważ w tym roku u Nas Mikołaj był z samego rana, a u Was jak to wygląda?

P.S. Wesołych Świąt!

img_0486

Mikołaj zostawił śnieg i ślady 🙂

img_0489

img_0503

img_0530

 

 

 

 

 

źródło foto nagłówek https://unsplash.com/@markusspiske

Leave a Reply

*